web analytics

Usłyszałam kiedyś, że nie wolno mierzyć wysoko, bo to jest groźne. Bardzo, ale to bardzo się z tym nie zgadzam.

Mierzenie wysoko to podstawa sukcesu. Im większe masz ambicje, tym wyżej możesz zajść, bo się nie ograniczasz. A nawet jeśli wydaje ci się, że nie stwarzasz sobie sztucznych barier, to twoja podświadomość robi to za ciebie. Uważasz, że lepiej się ograniczać, bo w końcu trzeba znać swoje możliwości, a poza tym wtedy się nie rozczarujesz? Bzdura.

Mierzyć wysoko trzeba z głową. Jeśli ktoś sobie założy, że tylko to jedno miejsce na samym szczycie jest dla niego synonimem sukcesu, to robi głupio. Sukces można znaleźć o wiele niżej, podczas drogi na ten szczyt. Tylko właśnie – żeby go znaleźć, trzeba najpierw wyruszyć w drogę.

A co z umiejętnościami? Jasne, że trzeba mierzyć siły na zamiary, ale bez przesady. Sprawdź najpierw, czy coś jest poza twoim zasięgiem i to nie w teorii, ale w praktyce. Założę się, że się zdziwisz, bo okaże się, że jednak się udało! Wow, tyle rzeczy jest możliwych, a ty o tym nie wiesz!

W mierzeniu wysoko znajduję tylko jeden minus. Na szczęście łatwo się go pozbyć, zresztą nie zawsze się pojawia. Otóż, czasami można się za bardzo zapatrzeć na szczyt i nie widzieć drogi na niego. Zapomnieć o tym, że jednak trzeba zacząć od rzeczy, które leżą o wiele niżej. Nie mówiąc już o tym, że na tę drogę najpierw trzeba w ogóle wejść.

Wielu ludzi, którzy mierzą wysoko, nigdy nie dociera na sam szczyt, ale nie dlatego, że nie potrafili, ale dlatego, że się zatrzymali, bo po drodze znaleźli swoją niszę. I o to właśnie chodzi – żeby znaleźć swoje miejsce. A co jeśli twoim miejscem jest właśnie ten szczyt? Świetnie! Tylko pamiętaj, że czeka cię długa droga. Ale za to jaka fajna!