web analytics

Często w rozmowach o fikcyjnych postaciach pojawia się pojęcie headcanonu. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę, że headcanony istnieją również w realnym życiu.

Headcanon to nic innego jak nasze własne wyobrażenie na temat danej postaci, coś, co sobie dopowiadamy, bo nie ma tego w oryginalnym utworze. To mogą być fakty z życia, hobby, nawyki… wszystko. Headcanony mogą być fajne, jeśli dopowiada się coś, co ma sens, bo pomaga to rozwinąć postać. Gorzej, jeśli będziemy mieć w głowie coś, co jest zupełnie sprzeczne z fabułą, bo w taki sposób tworzymy tylko błędny obraz postaci. W prawdziwym życiu bywa tak samo.

Zastanawiałeś się kiedyś, ile faktów o innych ludziach jest tylko twoim wyobrażeniem? Czymś, co zupełnie nie ma potwierdzenia w rzeczywistości, ale ty tak uważasz, bo po prostu przyszło ci to do głowy. Każdy z nas ma headcanony o innych. X jest wielkim fanem chorałów gregoriańskich, Y codziennie rano pije herbatę z mlekiem, a Z parę lat temu jeździł wyczynowo na deskorolce.

A potem się zderzamy z tym wszystkim, z naszymi headcanonami. Najtrudniej jest skonfrontować się z tymi, które dotyczą czyjegoś charakteru. Opcje są zawsze dwie – można albo pozytywnie się zaskoczyć, że trafiliśmy i ktoś jest naprawdę taki, jak sobie wyobrażaliśmy, albo ogromnie rozczarować, bo ktoś okaże się totalnym przeciwieństwem.

Niektórzy ludzie nie radzą sobie z takim rozczarowaniem i próbują kogoś zmienić na siłę. Owszem, ludzie się zmieniają, ale nigdy pod przymusem. Pod przymusem to można jedynie udawać, że jest się innym człowiekiem.

O headcanony najłatwiej w internecie. Wydaje nam się, że osoba po drugiej stronie nie jest do końca kimś prawdziwym, więc w łatwy sposób tworzymy sobie mylne wyobrażenia o niej. 

Headcanony potrafią być także krzywdzące, jeśli myślisz o kimś coś złego. Zanim stwierdzisz jakąkolwiek głupotę, to przemyśl wiele razy, czy ma ona w ogóle sens, a najlepiej to ją sprawdź. Bo jedną z najgorszych rzeczy jest negatywne, a zarazem błędne ocenianie kogoś.

Headcanonów najlepiej jest się pozbyć ze swojego życia. Wiem, że to trudne, bo zawsze przyjdzie nam do głowy coś na temat drugiej osoby. Warto się jednak chociaż postarać, żeby o tym nie myśleć, a w szczególności nie zatapiać w tym, bo ile można żyć złudzeniami?